czwartek, 18 sierpnia 2011

To już czwartek

Dzisiaj rano było bardzo upalnie po prostu nie chciało mi się nic robić...
Z lekka była mała masakra.xD
Ale potem dzionek się rozkręcił...
Poszłam z moją koleżanką na placyk, tam pograłyśmy w siatkę. 
Lecz nie pograłyśmy dłużej niż 5 minut.
Słońce tak raziło że nic nie widziałam. 
Poszłyśmy znowu do mnie do domu ale tam się jeszcze bardziej nudziłam.
Około godziny 17;00 poszłyśmy znowu na placyk nie było już takiego słońca można było pograć w siatę.
Zagrałyśmy chyba piętnaście meczy. 
Potem na plac przyszedł jakiś koleś i zaczął nas (mnie o Dorotę) zaczepiać.
Najwidoczniej Dorota mu się spodobała;)
Gościu trochę przynudzał więc postanowiłyśmy że wrócimy do domu. 
Zjadłam kolacje, umyłam się i teraz pisze xD
OK i tak zleciał mi dzień na graniu w siatę i nudzeniu się xD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz